Zaczęłam w miarę aktualnie pisać żurnale
Cud xD normalnie cud- to chyba przez święta
Upiekłam pierniczki ^^ wszystkie są już praktycznie zjedzone. Jaki z tego wniosek? Muszę częściej piec pierniczki xD
Poza tym to... niebawem będę pomagała mamie piec sernik ^^
A potem najważniejsze.... ubieranie choinki *^^*
Wszyscy jęczą, że nie czują ducha świąt... a ja chyba czuję za was wszystkich ^^
choinka
choinka
CHOINKA
prawdziwa żywa choinka *^___^*
Potem jeszcze pojadę na myjnię bo tata prosił, żeby samochód umyć.
Może w związku z tym zajadę do... i się końcu zobaczymy. Zdążę złożyć mu życzenia.
Jestem dziadem. Nie zrobiłam prezentów. Ale nie miałam kiedy za bardzo. Porobię w tym czasie pomiędzy świętami a Sylwestrem. Oczywiście będą to obrazki

już kasy nie mam- wszystko poszło na Mikołajki.
Właśnie. Sylwester. Planów konkretnych brak. Były ale pewne sytuacje sprawiły, że się trochę pozmieniały i pokomplikowały. Pożyjemy zobaczymy co z tego wyniknie.
Wczoraj do Białegostoku wrócił

. Nie miał wielkiego wyboru i sam zgodził się na to, żebym mu się z Kfazim do domu zwaliła. Spędziliśmy miły wieczór oglądając zacinających się Siedmiu Samurajów i zwiedzając Galerię Białą. Bo Piotrek w końcu jeszcze nie był

a to taki szpan

w realu śmierdzi

jakimś gnijącym mięsem. Ale to tak btw.
Czas zatem na życzenia.
Spokojnych i rodzinnych,
śnieżnych i zimowych,
bogatego Mikołaja
ale przede wszystkim wiele uśmiechu i radości.
Żeby każdy kolejny dzień był piękniejszy od poprzedniego.
Meri Kurisumasu
